

Nie będzie już ust czułych
O smaku poranków
Ani snów - gdzie jesteś
Nie zostaw mnie
Rozbiły się filiżanki
Cukier rozsypał się na kolana
Cisza
Odchodzę, mrok jakiś zły, tępo skleja
Nie ma już kroków
Pustka
Cisza nawet przestała już dźwięczeć
Idę, w szybie Twoje oczy
Pył gęstnieje
I nie ma już nic
piotr gaweł wiersze