Szczęście
Szczęście

Szczęście

Szczęście 
Jest zachwytem rozplatania zapleceń
Słońcem 
Które piasek przemienia w skałę
Skałę
W bijące serce

Chwilą zatrzymania 
W ciągu zwykłych chwil
Potrzebnych, do powtórzeń, matowodziennych
 
Zapatrzyłem się 
Kiedy tańczysz

Piersi unosisz falowaniem 
Wargi rozchylasz na rytm
Salsy i tanga

Zachwyciłem się radością 
Dotknąłem szczęść niepoliczonych
Z gwiazd, blasków i śniegowych płatków

Ust spiętych razem
Dłoni zasznurowanych palcami

Brzmień aksamitnych
Myśli tkanych z adamaszku

I odnalazłem słowa, które znaczą
 
Teraz … mogę już odejść…

piotr gaweł wiersze