

Nie wiem kim jesteś
Czy snem, który
przez palce przemyka
Czy twardym kawałkiem drewna
Stukającym w pustkę
Nie wiem czy kochasz
Sercem, które zawsze rozumie
Czy myślami – to tak
To nie, to nie może
Nie wiem dlaczego
Pomyliłaś czas
Poplątałaś strumyki dróg
Idziesz tam gdzie wypada
Nie wiem dlaczego
Wstążki dni chcesz układać po kolei
A nie zaplatać
We włosy na warkocze szczęścia
Wiem, że Cię kocham
Taką jaka jesteś
Promykiem poranka
Chłodem zimnych słów
Namiętnością warg
Wiem, że nie boję się czekać
Dni, godzin, lat
Na górze, tam gdzie kwitną poziomki
Przystanę
Będę Twój
Na zawsze
piotr gaweł wiersze