

W Malutkowie powiat Okruszków Stanął pociąg z dąsów i smutków Są w nim smutnicy młodzi i starzy Wysocy, średni i bardzo mali Oczy wbijają, usta ściskają Wciąż się szturchają i przepychają Przedziały pełne, miejsca zajęte Każdy się trapi swoim nieszczęściem Komuś się śniło, że przegrał w karty Ktoś jest prezesem, nie lubi żartów Ja nie zarabiam ile kolega A mnie nos swędzi, palec dolega Ja jestem wściekła bo nie starł kurzy Kupił pierścionek ale za duży Kręcą się w kółko, wzdychają sennie Nikt nas nie kocha, wcale, zupełnie Każdy ma problem ten najważniejszy Powód istotny i ból najgłębszy Nagle Malutków stacja niewielka Na stacji stoi drewniana belka Na belce napis, złote litery „Powiat Okruszków, wszyscy weseli” Tu nikt nie wsiada, nikt się nie wpycha Nikt się nie smuci na nic nie prycha Bo w Malutkowie powiat Okruszków Nie ma zgryzoty, złości i smutków Tu przy ulicy Długiej i Krótkiej Mieszkają sobie szczęścia malutkie Jest też i Dobra i Smakowita Na rogu Pięknej mieszka wójt Michał Aż się konduktor zatrząsł ze złości Że nikt nie wsiada i nie ma gości…
piotr gaweł wiersze