Szukałem
Szukałem

Szukałem

Szukałem gwiazd 
           Przemykały bez śladu
           Blask bezgorący, nijaki 

Piękna w czekoladzie ….

Wybrałem
Spokój, który stał się koszmarem

Łzy jak nitki czasu 
Biegły dzień po dniu 
We mnie 

Szukałem
           Ciszy co rozmyje smutek
           Włosów pokręconych na miłość 

Zaczarowań na raz i dwa

Wybrałem
Ból świecy palonej 
Z moich oczu i palców 

Zabrakło oddechu 
I życia zabrakło 

Szukam 
           Kamyki myśli przesuwam powoli
           Nie wiem czy jesteś drżeniem 
           Które zagra w barwy i dźwięki 

Spokojem uśmiechu 
           Małych poruszeń 

Czy wybrałem szczęście?.....

piotr gaweł wiersze