Pożegnanie
Pożegnanie

Pożegnanie

Nie będzie już ust czułych
            O smaku poranków
Ani snów - gdzie jesteś 
                    Nie zostaw mnie 
Rozbiły się filiżanki
                                 Cukier rozsypał się na kolana 
Cisza
Odchodzę, mrok jakiś zły, tępo skleja 
                           Nie ma już kroków
Pustka 
Cisza nawet przestała już dźwięczeć
Idę, w szybie Twoje oczy 
Pył gęstnieje 

I nie ma już nic

piotr gaweł wiersze